czwartek, 4 marca 2010

Pani Kasia z Allegro, czyli dlaczego ZAWSZE trzeba wierzyć w ludzi

Pamiętają Państwo, jak pisałam, że marzenia zawsze się spełniają, jedynie niekoniecznie w sugerowanym przedziale czasowym? Oto dowód:

Około 12 miesięcy temu zamarzyłam sobie do domu głowę konia, oczywiście falsyfikat :) Plastikową, drewnianą, żelazną - bez różnicy. 
Miesiąc temu z kolei, po uporczywych poszukiwaniach, pojawiła się takowa na Allegro w nieziemsko zresztą niskiej cenie, czyli za 100 zł. Głowa naturalnych rozmiarów, wykonana z tworzywa ogrodowego (oby nie mchu:), do powieszenia nad kominkiem, którego nie posiadamy. 
Obserwowałam aukcję co 15 minut, przez dwa tygodnie, co daje jakieś 700 wejść na stronę z licytacją (nie liczę czasu, kiedy spałam). W niedzielę, w dniu zakończenia, przeskakiwałam z nogi na nogę, nie mogąc znaleźć sobie miejsca w domu. 1 godzina do końca aukcji... 30 minut do końca aukcji... 5 minut do końca aukcji... Poniżej minuty do końca aukcji... BAM! Wyłączyli mi internet! Przysięgam, nie kłamię. Zerwało mi połączenie (co nigdy wcześniej się nie zdarzyło) na dobre dwie godziny. 
Kiedy tylko pojawił się sygnał, od razu wystosowałam do Pani, która wygrała aukcję, maila ( w skrócie):
WŁAŚNIE WYGRAŁA PANI AUKCJĘ Z GŁOWĄ KONIA. JEŚLI TA ZDOBYCZ NIE JEST DLA PANI TAK WAŻNA JAK DLA MNIE, JESTEM W STANIE ODKUPIĆ JĄ OD PANI.
I cisza w eterze.
To już koniec, pomyślałam. Po głowie, po marzeniach, po plastikowym trofeum nad wyimaginowanym kominkiem....
A u proszę, tydzień później, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, nadszedł mail (znów w skrócie):
CHCIAŁAM PANI ODSPRZEDAĆ TEGO KONIKA, ALE W TRANSPORCIE SIĘ POTŁUKŁ. ALE ZNALAZŁAM DLA PANI PODOBNĄ AUKCJĘ. 
I link do Allegro.



Czym prędzej kupiłam głowę z konta znajomego (moje wciąż zablokowane, stąd brak nowych zdobyczy za 15 zł:). I teraz czekam na przesyłkę.

I jak tu nie wierzyć w ludzi? Jak tu nie wierzyć w spełniające się marzenia?
:)))))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...