wtorek, 15 czerwca 2010

Wspominki cz.5 nasze mieszkanie w Bergamo

W Bergamo spędziliśmy zaledwie jedną noc. Mieszkanie, w którym się zatrzymaliśmy należało do hostelu i było tzw. opcją Bed&Breakfast. Czyli śpimy w mieszkaniu, jemy w hostelu. Mieszkanie miało cztery pokoje, z których trzy były pod wynajem. Także docelowo w mieszkaniu znaleźliśmy się my i dwóch dodatkowych lokatorów, których jednak nie słyszeliśmy aż do pierwszej w nocy, kiedy to przyszli lekko obtłukując wszystkie meble napotkanie w ciemności (podobno tego wieczora był mecz Niemcy - ?).


Podsumuję:
nasze B&B to 55 euro za noc za dwie osoby
apartamenty są duże, mają pokój przechodni i nie musisz nawet widywać współlokatorów
każdy pokój ma klucz
łazienka najczęściej jest wspólna, chociaż nam akurat trafiła się antresola z prywatną

A dla zainteresowanych odaje link do hostelu:
www.centralhostelbg.com

Wspominki cz.4 BERGAMO

czyli jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie. Najlepsze w Bergamo jest to, że to w sumie dwa miasta: górne i dolne. Zaczynamy zwiedzać od dolnego i kiedy myślimy, że tych boskich uliczek nie da się przebić niczym, idziemy na górę a tam - BUM - "nadboskie" citta alta.
Polecam Bergamo wszystkim, którzy po prostu chcą wypocząć. 


A teraz moje dwie ulubione rzeczy w Bergamo:
A to ulubiona rzecz Maćka w Bergamo:

Ach, zapomniałam, i nasz przyszły dom!

Wspominki cz.3 Un colore dominante

Najpopularniejszym kolorem u naszych opalonych europejskich przyjaciół jest:

Wspominki cz.2 z naszego podwórka

W Mediolanie mieszkaliśmy na pograniczu... Chinatown:) Nasza kamienia była chyba ostatnią przed plejadą uliczek ze sklepikami "Tutti 2 euro" i "Tutti 5 euro". Ale ten dziedziniec... bezcenne.

Wspominki z Włoch cz.1 Mediolan

Nie lubie zamieszczać zdjęć z wakacji - zresztą nie o tym ten blog - dlatego ograniczę się do minimum. Pokaże zdjęcia, które - mam nadzieję - oddają klimat Mediolanu. 
Bo Mediolan to miasto cudne - mnóstwo ludzi, wielki gwar i jeszcze większy skwar. Około 13.00 ulice są już tak nagrzane, że nawet entuzjaści wakacji na Dominikanie mieliby problemy w wytrzymaniem tych temperatur. Jednak Mediolan nadrabia "klimatem niepogodowym" - jest tu taka atmosfera, że po ośmiu godzinach spacerów wciąż chce się błądzić wśród uliczek i ludzi.

A poniżej klika przykładów:

czwartek, 10 czerwca 2010

Jutro wyjazd

Czyli nasze mikro-wakacje w Mediolanie. Niestety nie zabieramy na nie laptopa, gdyż... go nie mamy:( Za to obiecuję robić mnóstwo zdjęć nowinek wnętrzarskich i zamieścić je po powrocie, czyli we wtorek:)

A oto nasze mediolańskie M1:

wtorek, 8 czerwca 2010

I jeszcze w sprawie chlebaków...

... podpowiem, jak ubarwić czarną powierzchnię. Wystarczy kliknąć na zdjęcie poniżej:)

A teraz coś nie ode mnie...

...ale od Pani Karoliny, która jakiś czas temu zapytywała o chlebak. Bardzo żywo zareagowali Państwo na pytanie i tak oto Pani Karolina stała się włąścicielką czerwonego cuda. Zdjęcia  treść maila, otrzymanego przeze mnie dziś, poniżej:

Jakiś czas temu za pośrednictwem bloga prosiłam o pomoc w znalezieniu 
puszki-chlebaka.
Otóż udało się - mam to, co chciałam! :)

Bardzo dziękuję za pomoc, w załączniku przesyłam zdjęcie puszki ;)
Pozdrawiam, miłego dnia (dla Państwa).




PS a ja ze swojej strony obiecuję postyw mniejszych odstępach czasowych oraz wymiary fotela Eames. Ach, i instrukcję podłączenia gramofonu, ale do tego potrzebne zakupy, więc to już po wakacjach. Ach, no właśnie, w piątek wylatujemy na krótkie weekendowe wakacje. Ale o tym jutro...:)

A rama wciąż spada

Niestety nasza rama do telewizora wciąż odpada. Mniej wiecej co dwa miesiące słyszymy w nocy wielkie bum. Przeniosłam nawet szklaną głowę z szafeczki pod telewizorem.
Używaliśmy już kleju termicznego i mocnej, grubej taśmy dwustronnej. Jeśli mają państwo lepsze i bardziej trwałe pomysły, chętnie wypróbujemy.

wtorek, 1 czerwca 2010

Wieszaki do pracowni

Desperacko potrzebujemy wieszaków na kurtki do pracowni. Bardzo chciałam  żyrafę, podobno kiedyś w asortymencie IKEI, ale niestety od miesiąca nie pojawiła się na Allegro.

Rozważam więc inną opcję, także z IKEI.

Po kolei:
ściana, widoczna na zdjęciu poniżej ma ok. 67 cm szerokości. Na tę ścianę otwierają się drzwi do łazienki, więc wieszak musi być płaściutki albo punktowy, oddalony od futryny przynajmeniej o połowę szerokości ściany (mam nadzieję że piszę zbyt enigmatycznie).

Budżet, który przeznaczam na komplet (wieszaki na ubrania i klucze) to 70 zł maksymalnie.

Opcja 1 - płaska (ok. 17 zł):
Pałąk kuchenny
Zawieszki kuchenne - dwa, trzy komplety (część do domu)?
i wieszaki czarne, które mamy

Opcja 2 - punktowa (ok. 40 zł):

Dwa stylowe wieszaki z potrójnymi wypustkami
i wieszaki czarne, które mamy

I do tego, na klucze, pieski - trzy, cztery sztuki (ok. 18 zł):

Maciek w oczach siedmiolatki...

Przede wszystkim WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH BACHORKÓW - tych, które są nimi faktycznie i tych, którzy cały czas się nimi czują (patrz: ja)

Rysunek poniżej wykonany został przez Zuzę, moją bratanicę i zagościł na naszej tablicy z inspiracjami.
PS Myszaki na Dekorniku już się panoszą...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...