czwartek, 2 października 2014

Wiadomości z Londynu, czyli plakaty nietypowe

Znalezione na ETSY. Brytyjska firma (grafik) TOP LONDON PRINTS połączyła stare gazety / książki z fajnymi grafikami. Wybrałam na bloga głównie te ze zwierzętami (wiadomo!), ale w swoim portfolio mają o wiele więcej kapitalnych zbitek. Bo jest tam Banksy, mity, kosmos, hasła i Hamlet.
Takie kolaże to w sumie nie nowość, przodują w tym Amerykanie. Jednak Ci mają tendencje do przesładzania i często za dużo na tych zbitkach motyli i kwiatów. Sztuka angielska to jednak spuścizna po Sex Pistols, Vivienne Westwood i Quadrophenii (kultowy film). Anglicy wciąż kochają swoją buntowniczą przeszłość i to sprawia, że ich design ma nieco większe pazury niż chociażby skandynawski. Ja też wybieram Frankensteina z gumą balonową zamiast girland z motylami.

Wszystkie wzory dostępne są w serwisie Etsy.






Aby przenieść się do sklepu, wystarczy kliknąć na link poniżej:



poniedziałek, 29 września 2014

Szafki + guziki, czyli retro attack!

Oto, co znalazłam na jednym z moich ulubionych miejsc do szperania, czyli na blogu Retail Design. Zawsze wchodzę na tę stronę, kiedy muszę zaprojektować dekoracje do kolejnego biura lub albo stworzyć cokolwiek, co wiąże się z komercją, biznesem, sprzedażą. Kopalnia wiedzy! To m.in. na Retail Design Blog znalazłam wnętrze showroomu Łucznika, które - sądząc po komentarzach - tak się Państwu spodobało.

Wczoraj z kolei pojawiły się na nim szafeczki o figlarnej nazwie Unbutton (czyli coś  a la  "odguzikowane").  Projektantką jest Cristina Bulat, a inspiracją były dziewczyny Pin Up. I Skandynawia, którą reprezentuje jasne drewno i oszczędna linia.
Kolekcja niedługo wchodzi na rynek, póki co wystawiana jest na targach. Kolor blatu można będzie dobrać z całej palety RAL, więc idealnie dopasować do naszego wnętrza (dosłownie i w przenośni :) Mam nadzieję, że meble będą dostępne też w Polsce.

Podoba się Państwu? Mi podobają się piekielnie!








niedziela, 28 września 2014

Dwa razy cuda, czyli co pięknego w tym tygodniu

Dwie rzeczy zauroczyły mnie w tym tygodniu. 
Pierwszą jest mieszkanie na poniższych zdjęciach. Kolorowe, optymistyczne, jasne. Czyli takie, jak mieszkanie być powinno.
Szezlong zresztą od dawna chodzi nam także po głowie. Aby wymienić kanapę w IKEI na właśnie takie cudo. Mniej miejsca, lepszy design.




A druga rzecz to umywalka retro. Cudo. Nic dodać nic, ująć.



piątek, 26 września 2014

Miś jest bardzo popularny dziś, czyli publikuję co na Fejsie

Wielokrotnie pisałam, że przekładam bloga nad Facebooka. ten drugi jest bardziej osobisty, wymaga dużo więcej zaangażowania, umiejętności i cierpliwości, czyli trzech rzeczy, które nie każdy posiada. Facebook to narzędzie dla wszystkich, blog jest tylko dla tzw. zajawkowiczów.
Dlatego wolę tych, co posiadają blogi od tych, którzy posiadają profile. Oczywiście mówimy to o pasjach i biznesie, nie o prywatnych wizytówkach.

Ale Facebook jest dobry miernikiem popularności. Choć kody, kalkulatory i silniki bardzo pozmieniały się na tej platformie, to dobra rzeczy chyba się broni. I taką dobrą rzeczą jest to, co wrzuciłam na "niebieską stronę" dziś rano. Bestia wychodzącą spod prysznica. Dlatego publikuję ją też na blogu, bo uważam, że wszyscy, którzy zaglądają na tę (wyżej uplasowaną w mojej hierarchii) formę e-komunikacji nie mogą być poszkodowani.

Czy nie jest piękna ta bestia?


Bestia została upolowana na serwisie Pinterest.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...