Plan lekcji na dziś zaczynał się od zajęć w markecie budowlanym.
Leroy Merlin wybraliśmy z dwóch powodów: 1. jest blisko, bo w Centrum Warszawy (chyba jako jedyny z tych molochów); 2. jest tani. Znajomi wysłali nas na Bartycką - do słynnego w Warszawie zagłębia pawilonów budowlano-wnętrzarskich, żebyśmy zrobili przedremontowy rekonesans. Ta sama rzecz (konkretnie moja wymarzona umywalka), która na Bartyckiej kosztuje 350 zł, w Leroy - 280 zl. To samo z listwami dekoracyjnymi... W Leroy wybór może trochę mniejszy, ceny absolutnie konkurencyjne:)
Musieliśmy zrobić zakupy, by zacząć wprowadzać w życie pozostałe punkty z planu. W kręgu naszych zainteresowań znalazły się więc (pasjonujące wręcz) kostki na elektykę, kable (chociaż te przynajmniej kolorowe), profile do zabudowy kartongipsowej, papier ścierny etc. We wszystkich w/w sprawach wolną rękę zostawiłam Maćkowi:)
Nieco więcej uwagi poświęciłam za to wyłącznikom światła. To już jednak dekoracja... Wyłączniki ogólnie dzielą się na dwie grupy:
1. tanie i brzydkie
2. drogie i niezłe
Poszliśmy na kompromis. Do pierwszego pokoju z kuchnią - reprezentacyjnego - wybraliśmy te z górnej półki za (granda!) ok. 40 zl za sztukę, ale za to piękne retro. Sztuk 4.
Do pokoju nr 2, który będzie połączeniem sypialni i pracowni, wzięliśmy opcję budżetową, czyli biały plastik - niecałe 10 zł za sztukę.
Gniazdka też najprostsze - niecałe 10 zł za sztukę.
A tak przedstawia się spis cen wszystkich zakupionych produktów. Jeśli ktoś z Państwa planuje stawianie ścianek gipsowych lub naprawianie elektryki, oto coś dla Państwa:
Poza tym nauczyłam się nowych zwrotów: bezpiecznik TOPIKOWY oraz KORYTKO izolujące. Moi faworyci:)
Koszt zakupów na elektrykę i ścianki gipsowe: ok. 950 zł
Gdzie: Leroy Merlin
I na koniec kilka słów, jak pracuje się z Leroy. Czas dostawy jest krótki - zamówione dziś rano towary dotarły o 16.00. Raczej bez opóźnień. Można także domawiać na telefon (jakbym pisała o pizzy :).
Koszt dostawy: do 7,5 km - 35 zł więc do zdzierżenia.
Jednak zdarzyło się, że panowie nie dowieźli profili do kartongipsu , nie uprzedzając nas o tym. Bo nie było w magazynie. I robota stoi.