Wczorajszy dzień przebiegł szybko i malowniczo. A raczej malarsko, bo Maciek i Gregory (tak, tak, majster Gregory już na miejscu) odmalowali wszystkie pomieszczania na biało.
Farbę wykorzystaliśmy najtańszą - Cieszynkę, której cena to 35 zł za 10 litrów.
Na pomalowanie trzech pokoi (26,20 i 17 m2) zużyliśmy trzy wiadra, czyli razem ok. 100zł.
Dodam także, że dziś przyjechały panele, ale jeszcze ich nie widziałam. Podobno piękne, ale za mało:) Jutro - posiadając zdjęcia ww paneli - wszystko opiszę.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz