czwartek, 25 marca 2010

Co w przyszłym tygodniu...

Ech, ech, wszystko się zbiegło, nasz remont i moja komputerowo-koncepcyjna praca (grafika), czyli czasu brak kompletny. Chłopcy biegają po pracowni, instalują kabelki, listwy kleją, a ja, jak wyciągnę głowę znad mojego ogromnego komputera i widzę zamieszanie biegnę z aparatem. 



Ogólnie nasza pracownia i biuro są mniej więcej skończone. Poza paroma ubytkami np. w postaci lamp, o czym już pisałam. Wszystkie braki dokładnie opiszę w poniedziałek. Panuje u nas straszliwy bałagan, który mam nadzieję zażegnać do połowy przyszłego tygodnia. Jeśli mi się nie uda, bankowo oszaleję:)

Jutro także chłopcy z sąsiedniego pokoju wprowadzają się na dobre. Dziś skończyli wykładać pokój panelami, jutro skręcają mebelki, potem jedynie wykończeniówka (w tym fototapeta). Nas jutro nie ma, więc i postów będzie brak:( Ale jedziemy na 20ste urodziny mamy Maćka (tak, tak, gromadzę plusy), więc jesteśmy usprawiedliwieni. Zdjęcia ze skręcania będzie robić Gosia, nasz szpieg z krainy deszczowców :)

A pokój chłopców jest o tyle ciekawy, że... przed wojną mieściła się tam kuchnia, co oznacza mnóstwo zabawnych pozostałości, np. taki podokienny schowek jak poniżej. Ale o tym też w poniedziałek...
Cudnego weekendu!

2 komentarze:

  1. Mamie Maćka dużo,dużo serdeczności życzę i oby jeszcze długo,długo była tak młoda.
    Wam życzę należnego wypoczynku po "przejściach remontowych",a sobie -dłuuugich wpisów i jeszcze więcej zdjęć.
    pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  2. proponuje Wam do biura pod te krzesła jeżdżące zakupić podkładkę przezroczystą, są takie cuda, nie zniszczycie tych budżetowych olśniewających paneli :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...