poniedziałek, 31 marca 2014

To nie żart, czyli naprawdę jest ktoś, kto rysuje tylko koty!

I do tego projektuje z nich poduszki, przypinki, kartki, obrazy. 
Ja co prawda takie poduszki (sztuk dwa) mam nawet z aplikacją miauczenia, ale dla wszystkich uczulonych na sierść to fajna alternatywa.

Listuję linki do strony internetowej autorki (Katarzyny!) oraz do sklepu DaWanda, z jej portfolio:
www.terakoty.com
pl.dawanda.com/shop/pikselowo








Jak zamawiać fototapetę, czyli coś z naszego poletka

We wszystkich blogowych poradnikach zawsze napisane jest, żeby pisać o tym, na czym się znamy. Ja się Proszę Państwa znam na fototapetach i naklejkach na ścianę. Wiem o tym, bo sprzedaję je od pięciu lat. Znam materiały, wiem co się sprawdza, a na co na pewno nie warto wydawać pieniędzy. 

Dlatego dziś napiszę dwa punkty, które Państwo, jako kupujący, powinni przeczytać przed zamówieniem ozdoby dekoratorskiej do pokoju. Całe dwa punkty kompendium wiedzy :)

1. Tapeta tapecie nierówna,  a naklejka naklejce :). Materiał materiałowi też nierówny, choćby oba na początku mocno przyklejały się do ściany. Dam przykład. W zeszłym roku byliśmy w firmie, która skarżyła się, że zamówiła komplet bardzo fajnych naklejek według własnych wzorów i te naklejki po tygodniu zaczęły schodzić ze wszystkich powierzchni malowanych. Przyjechaliśmy i zdiagnozowaliśmy folię i zdiagnozowaliśmy pomieszczenia (klimatyzacja, nasłonecznienie, temperatura w korytarzach etc.). Dobraliśmy folię do podmiany i to co usłyszeliśmy, to że nasze naklejki są półtora raza droższe. No i co ja mogę powiedzieć, oprócz tego, że … wiem, że są. Ale nie odpadną ze ściany:). Po co ktoś ma zamawiać naklejki takie same, w takiej samej jakości, za taką samą kwotę, skoro na 95% znów odpadną, bo są zrobione z najtańszej, najgorszej folii na rynku?


Tak samo jest z fototapetami, cena często wyznacza jakość (odliczając marketing, bo na to też uczulam). W ciągu kilku lat trzykrotnie zmienialiśmy materiał, na którym drukowaliśmy nasze produkty. Kiedy wyszło coś lepszego i bardziej solidnego, prędko zmienialiśmy ofertę. Mamy dwóch dużych międzynarodowych dostawców, specjalizujących się TYLKO w foliach wnętrzarskich i reklamowych. Każda nowinka jest testowana i przekładana na potencjalne zastosowanie. Bo to nie jest bagatelna sprawa, zamówić tapetę za 500 czy 1500 złotych, a potem dostać bubel, wydrukowany na papierze do drukarki.

2. Kontakt jest najważniejszy. To, że ktoś napisze Państwu, że wydruk będzie na tapecie flizelinowej, to wcale nie znaczy, że będzie to materiał dobrej jakości. Proszę zawsze dzwonić i pytać, co to jest za materiał, skąd, czy ma mocny klej, czy sprzedający nie mają zwrotów, czy trzeba podklejać? Jeśli ktokolwiek mówi, że np. fototapetę samoprzylepną trzeba podklejać, zaręczam, że są takie, których nie trzeba. Jeśli tylko wydrukowana jest na dobrym materiale. Przed zakupem, który przekracza 500 zł, proszę zawsze zadzwonić do klepu i zaznajomić się z "drugą stroną". Żeby wiedzieć, że ma się do czynienia z doświadczoną grupą, która wie, co sprzedaje. 
Intencją powyższego tekstu nie jest namówienie do zakupów w naszym sklepie :), ale uczulenie, że produkt z aukcji internetowej nie zawsze jest dobry. Że fototapety i naklejki to rzeczy ozdobne i na kilka lat, dlatego warto dowiedzieć się, co i od kogo kupujemy. Jeśli osoba po drugiej stronie nie budzi ani sympatii ani zaufania, proszę nie kupować. Oferta w internecie jest tak wielka, że znajdzie się kilka innych osób w to miejsce :) Są Państwo klientami, nie petentami.

Z punktu widzenia Państwa za to, trzeba po prostu dokonać wyboru, czego się chce: taniego czy solidnego. Bo jak nie zależy nam na superjakości i doradzaniu, to można śmiało udać się na aukcję. Jeśli natomiast chcemy dobrej jakościowo tapety, to radzę podpytać zaznajomionego dekoratora wnętrz lub koleżankę, która siedzi w temacie :) Warto - jak to mówią w marketingu - zrobić research. A potem dzwonić, pisać, radzić się, pytać, badać. Proszę pamiętać, sprzedawcy są w sklepach dla państwa i mają obowiązek doradzać i znać się na tym, co sprzedają. 





Kilka pytań, które warto zadać przed kupieniem fototapety:
1. Na jakich materiałach drukują Państwo fototapety? (Nie chodzi tu o podanie producenta ani dokładnego kodu folii - to know how - ale o kraj produkcji lub grubość, strukturę. 
2. Ile lat Państwo się tym zajmują i jak dużo naklejek/fototapet wisi w domach Polaków? Oczywiście liczby mniej więcej :) Będziemy wiedzieć, czy skontaktowaliśmy się z naturszczykiem, który po prostu wie, jak się buduje sklepy e-commerce, czy mamy do czynienia z kimś, kto wie, z czym pracuje. Czyli czy to grupa marketingowa, montażowa, dekoratorska, nieokreślona...
3. Jakie są najczęściej problemy z Państwa materiałami? To pytanie wymaga dyplomacji i sprytu, ale lepiej je zadać. Ja mogę śmiało powiedzieć, że u nas problemy czasem są z kolorem. Maszyna w trakcie druku dużej fototapety potrafi wyczyścić głowicę i minimalnie zmienić odcień np. niebieskiego. I jak mamy dwa pasy obok siebie, przy montażu, to tę różnicę widać. W trakcie produkcji fototapety, jest to prawie nie do wyłapania. Reklamacje zawsze uznajemy. 
4. Czy uznają Państwo reklamacje? Patrz punkt powyżej...
5. Czy robią Państwo wizualizacje? Jeśli jest to fototapeta na zamówienie, firma powinna nieodpłatnie zrobić visual. To jak consierge w banku, nie trzeba inwestować, ale bank pod postacią consierge'a powinien przedstawić przekonującą ofertę. 

Jest takie hasło: Warto rozmawiać. I w przypadku zakupu dekoracji do domu, które nie są sprzętami AGD, warto rozmawiać :)

Pozdrawiam wszystkich i proszę pamiętać, jutro Prima Aprilis! 


A poniżej link do strony studia dekoracji wnętrz, bardziej komercyjnych. Ale warto obejrzeć, bo fajne realizacje. Marzymy o takich w Polsce :)

http://www.dbprojecten.com/particulier/foto-op-behang

czwartek, 27 marca 2014

Na beżowo to i owo, czyli spokojny kolor o silnym zabawieniu emocjonalnym.

Beż,pomimo swojego spokojnego oblicza, jest barwą kontrowersyjną. Kiedyś mój kolega napisał o pewnym polskich projektancie, podbijającym wówczas brytyjskie salony, że nikogo nie pozostawia obojętnym, albo się go kocha albo nienawidzi. Do projektanta dopiszmy beż.
Myślę, że beż beżowi nierówny. Można mieć beż pod postacią meblościanek, gdzie wszystko jest pochowane i zostajemy jedynie z "zabudową pod wymiar" i jednolitymi płachtami delikatnej barwy. Można mieć beż w patternach, wzorach, przeplatanych najlepiej bielą, tak jak to robią w Skandynawii. Można mieć beż vintage i połączyć go z geometrią i minimalizmem. Można mieć w końcu beż jako składnik wyjściowy - bezpieczny i odporny na mody. A potem już szaleć z kolorem w dodatkach.

Poniżej drugie mieszkanie pracowni INT2. Poprzednie - pastelowe - miało rekordową oglądalność i kompletnie mnie to nie dziwi. Przyznaję, że ja fanką beżu nie jestem. Ale takie mieszkanie jak to na zdjęciach poniżej - nice!












wtorek, 25 marca 2014

Lucie wciąż działa, czyli powtórka z bajkowego francuskiego świata

Przypomniałam sobie ostatnio o francuskim tandemie Laissez Lucie Faire. Zajrzałam na stronę czym prędzej i natychmiast przeniosłam się w bajkową krainę. Cóż tam są za kolory i wzory nie z tego świata! mopsy, jelonki, różowe rowetki, koronki...
Podziwiam taką precyzję. Wiem, ile czasu zajmuje stworzenie graficznego plakatu. To dobranie elementów, ułożenie do tego historii, ubranie tego w kolory. Sporo pracy, choć efekt potem kosztuje kupującego niewiele. To praca ryzyk fizyk. Dlatego doceniajmy wzory bardziej skomplikowane niż kratka czy pepitka. To troszkę tak, jak mówi pan Pawłowski, szef Maspexu, właściciel makaronów Lubella: "Jeśli każda rodzina w Polsce raz w tygodniu będzie jadła spaghetti, każdy producent makaronu może już stawiać nową fabrykę." Jak, parafrazując, napiszę, że jeśli każdy dom będzie miał jeden element od polskich projektantów, każdy projektant będzie mógł raz w tygodniu iść na spaghetti, do nowej restauracji.

A teraz już elegancja Francja, czyli Laissez Lucie Faire:
www.laissezluciefaire.com/fr/



 


 






Uwaga, jeśli wiedzą Państwo,w jakich sklepach szukać polskich projektantów i ich FAJNYCH projektów, proszę o sygnał w komentarzach. Chcę o tym napisać kolejny post. O ładnych użytkowych rzeczach made in Poland, bez eksponatów z Muzeum Sztuki Nowoczesnej. 
W tym tygodniu jeszcze wpisy o fototapetach w praktyce (dostajemy dużo pytań "Z czym to się je?") oraz o... konopiach :)

poniedziałek, 24 marca 2014

Dobry link, czyli gdzie szukać inspiracji

I to tych prosto z Holandii, której design uwielbiamy. Samą Holandię zresztą też.
Krótko a treściwie, zapraszam pod ten e-adres, zbiór magazynów i katalogów ze ślicznymi wnętrzami. Coś na 45 minut buszowania w doborowym towarzystwie. I designie.
issuu.com/home-deco









sobota, 22 marca 2014

Trzy kolory: beżowy, czyli zakończenie barwnego i modnego tryptyku.

Moja koleżanka, dekoratorka wnętrz, zwykła mówić: "Beżowy jest ulubionym kolorem Polaków". Zgadzam się. jeśli fototapeta , to w sepii lub jasnych brązach, jeśli naklejka to w brązie lub szarości, jeśli okleina to wzór starych, pożółkłych gazet.
I nie ma w tym nic złego. Wydaje mi się, że w naszym klimacie to naturalne, że wszyscy szukają ciepła i wszystkiego, co okaże się przytulne i "doda" kilka kresek na termometrze. Skandynawia ma swoje skóry i futra, które w ilościach hurtowych zdobią każde wnętrze, my mamy swoje beże.
I jest jeszcze dobra wiadomość dla wszystkich, których domy przybierają właśnie te barwy. Te domy są w nadchodzącym sezonie bardzo modne! Podkład z bieli, ecru i beżu to według portalu Apartment Therapy w tym sezonie hit. Białe ściany i jasne brązowe meble królują. Choć AT doradza także mocne dodatki, szczególnie w wymienionych w poprzednich materiałach kolorach, czyli w odcieniach fioletu i niebieskiego.







W polskich sklepach tych kolorów ci dostatek. Starałam się wybrać rzeczy, które nie tylko mają kolor ziemi, ale coś jeszcze, coś w sobie. Pierwsza propozycja, czyli pojemniki na przyprawy zwala mnie z nóg. Chyba kupię:



1. Zestaw do przypraw ZWIERZYNIEC, 119 zł, www.ihatedesign.pl
2. Ręczniki kuchenne, 30-40 zł, www.decorolka.pl
3. Fotel wiszący Rotan Bowl, 2688 zł, www.lepukka.pl
4. Fototapeta POMOST sepia, 389 zł, www.dekornik.pl
5. Taca podłużna Owady, 179 zł, www.zarahome.com
6. Kosz na pranie "Laundry" House Doctor, 165 zł, www.freshhome.pl
7. Pościel koń, 450 zł, www.scandidecor.pl
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...