A mówiąc nie historycznie, a praktycznie: do samiutkiego centrum (naszego mieszkania) dwa przystanki, a klimat jak w "Lalce" Prusa. No, nie do końca, bo ta część miasta "wyrosła" na pocz. XX wieku. Tak, czy inaczej pełno tu dworków z bluszczem, neoklasycystycznych (wzorowanych na francuskich) kamienic, bzów i magnolii. Stawianie domków (dworków), niskiej zabudowy i sadzenie ozdobnych drzew podyktowane były tym, że rejon Filtrów przed I Wojną Światową nie należał jeszcze do Warszawy, w co trudno dziś uwierzyć, gdyż teraz zaliczany jest do centrum.
Z powyższego elaboratu nie trudno wywnioskować, że jestem zachwycona naszą nową "miejscówką", toteż proszę się spodziewać hurtowej ilości zdjęć okolicy wiosną, bo jest co podziwiać. Wiosną "Kolonie" to po prostu bajka...
A tak wyglądają Filtry Warszawskie od środka. Cudo, prawda?
PS Zdjęcia pochodzą z internetu i nie mam do nich praw. Jeśli autor którejkolwiek z powyższych fotografii poczuje się urażony, proszę o sygnał, zdejmę.
A tak wyglądają Filtry Warszawskie od środka. Cudo, prawda?
PS Zdjęcia pochodzą z internetu i nie mam do nich praw. Jeśli autor którejkolwiek z powyższych fotografii poczuje się urażony, proszę o sygnał, zdejmę.









Kurczę, na tych zdjęciach Warszawa jest ŁADNA! Nie podejrzewałabym...
OdpowiedzUsuń