Jesteśmy firmą, zajmującą się fototapetami. Dlatego fototapetę w pracowni posiadać powinniśmy. Stąd właśnie dziś zaprojektowaliśmy ścianę przy wejściu. Zawiśnie tam fototapeta.
A fototapeta będzie z Marylin. Właśnie trwa druk.
A drugie to nasze wejście. Bardzo informacyjne, z lekką nutką designu, przejawiającym się w czcionce pisanej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witryna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witryna. Pokaż wszystkie posty
sobota, 24 listopada 2012
niedziela, 14 marca 2010
Panele i inne odpowiedzi:
Odpowiadam na komentarze.
Najpierw sprawa paneli. Skonsultowałam z Maćkiem i Gregorym kwestię lakieru i ścieralności paneli. Maciek twierdzi, że panele nie są pokryte lakierem, że jest to po prostu takie tworzywo. Gregory z kolei uważa, że to jak najbardziej lakier i że - jak już prognozowałam - "to się nie uda", czyli, że wierzchnia warstwa elegancko i szybko zejdzie. Ja, na dodatek, się nie znam.
Cena paneli sugeruje, że wykonanie jest kiepskie (17.70 zł za metr2). I jest, ale jeśli chodzi o przycinanie - mają nierówne krawędzie. Znamy ten problem z naszych ploterów, któremi tniemy naklejki na ściany, maszyny czasem są zawodne. Sprzedawca z Allegro na szczęście opisał uczciwie, że nie jest to "pierwszy sort". Jeśli chodzi o wygląd - na moje laickie oko - panele prezentują się cudnie. Co warte dodania, są proste do ułożenia. I "miękkie", czyli chodzi się po mięciutkim parkiecie, z tym, że nie jest tak ślisko, co przy moim zamiłowaniu do szpilek zahaczam jako ogromny plus.
Ach, i jeszcze jewdna kwestia. Jedna paczka paneli miała na sobie logo IKEI. Więc chyba te deski miały być sprzedawane przez Szwedzką Ikeę, nie wykładane w tamtejszych sklepach. Ale to już tylko najstarsi górale (czyli sprzedawcy paneli z Allegro) będą wiedzieć.
Sprawa Małgorzaty. Gosia pojawi się w pracowni w dniu, w którym ona ruszy:) Zadaniami Gosi będą... no właśnie nie wiemy. Po prostu będzie częścią Dekornika i będzie u nas od 10.00 do 14.00. Także zapraszam po poranne odbiory osobiste...:)
Najpierw sprawa paneli. Skonsultowałam z Maćkiem i Gregorym kwestię lakieru i ścieralności paneli. Maciek twierdzi, że panele nie są pokryte lakierem, że jest to po prostu takie tworzywo. Gregory z kolei uważa, że to jak najbardziej lakier i że - jak już prognozowałam - "to się nie uda", czyli, że wierzchnia warstwa elegancko i szybko zejdzie. Ja, na dodatek, się nie znam.
Cena paneli sugeruje, że wykonanie jest kiepskie (17.70 zł za metr2). I jest, ale jeśli chodzi o przycinanie - mają nierówne krawędzie. Znamy ten problem z naszych ploterów, któremi tniemy naklejki na ściany, maszyny czasem są zawodne. Sprzedawca z Allegro na szczęście opisał uczciwie, że nie jest to "pierwszy sort". Jeśli chodzi o wygląd - na moje laickie oko - panele prezentują się cudnie. Co warte dodania, są proste do ułożenia. I "miękkie", czyli chodzi się po mięciutkim parkiecie, z tym, że nie jest tak ślisko, co przy moim zamiłowaniu do szpilek zahaczam jako ogromny plus.
Ach, i jeszcze jewdna kwestia. Jedna paczka paneli miała na sobie logo IKEI. Więc chyba te deski miały być sprzedawane przez Szwedzką Ikeę, nie wykładane w tamtejszych sklepach. Ale to już tylko najstarsi górale (czyli sprzedawcy paneli z Allegro) będą wiedzieć.
Sprawa Małgorzaty. Gosia pojawi się w pracowni w dniu, w którym ona ruszy:) Zadaniami Gosi będą... no właśnie nie wiemy. Po prostu będzie częścią Dekornika i będzie u nas od 10.00 do 14.00. Także zapraszam po poranne odbiory osobiste...:)
No i sprawa remontów i końca bloga. Uwaga: po remoncie Filtrowej czeka nas... jeszcze jeden remont! Tym razem WITRYNY. Wynajęliśmy od wspólnoty witrynkę pod blokiem na Emilii Plater, taki prl-owski cube. Musimy ją odświeżyć (wstawić szyby, uszczelnić, wykombinować podłogę) i urządzić. Także Dekornikowego Bloga ciąg dalszy nastąpi :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







