Przedstawiam Państwu nowe hobby Rudasa. Skoki z... wysuwanej deski do prasownia.
Najpierw upewnijmy się, czy w ogóle jest po co skakać...
Chłopiec w czerwonym pulowerku patrzy, pudel patrzy i ciotunia Kasia też spoziera...
Możemy (powolutku) zbiżyć się do (niebezpiecznej) krawędzi, zachowując - mimo braku ogona - kocią grację i równowagę.
Jeszcze jeden szybki look, czy na pewno ciotunia jest "na fali" i... plum!




ojej a co się stało z ogonem Rudaska?
OdpowiedzUsuńRudasek nigdy nie miał ogona i trzymamy w tajemnicy fakt, że koty w ogóle coś takiego posiadają. Nawet Białek stara się nie odwracać do brata tyłem. Także ciiii...:))))
OdpowiedzUsuńA ja z takim zapytaniem....
OdpowiedzUsuńCzy można w sklepie inter. kupić naklejkę na lodówkę, dokładnie taką samą jak wasza?