Sklep numer 1: FURNICOUTUREshop naszych dobrych znajomych. Anita, która zajęła się doborem rzeczy, wynalazła cudeńka, o które trudno w standardowych "namacalnych" sklepach. Numerem jeden są dla mnie komplety herbaciane, kawowe, deserowe... I ze względu na to, że herbaty prawie nie pijam, a desery jadam prawie codziennie (a jednak pragmatycznie!) zdecyduję się na talerzyki do ciastek.
Aby odwiedzić FURNICOURUREshop wystarczy kliknąć na logo poniżej:
Sklep numer 2: DECOROLKA. To najświeższe dzieło (chyba) naszej czytelniczki Olemkii, która zareklamowała go dziś w komentarzach. I słusznie, bo skusiła mnie do kupienia wieszaków do pracowni (czemu nie kilka dni wcześniej...) i ptaszków, które dumnie staną na półce w salonie.
Aby odwiedzić DECOROLKĘ wystarczy kliknąć na logo poniżej:







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz