Tak, jak pisałam we środę, dziś odwiedziłam jednego ze sprzedawców z Allegro, czyli firmę Fonimpex. Firma (co też już pisałam) mieści się na warszawskich Szczęśliwicach i (tu już nowa informacja) zajmuje się sprowadzanie mydła i powidła z południa Azji.
Lubię odwiedzać sprzedawców z Allegro, gdyż najczęściej okazuje się, że to fajny tandem (ew. firma jednoosobowa) bez napięcia i zadęcia. Takie firmy, mieszczące się w pailonach lub na tyłach innych (większych) firm mają trzy podstawowe zalety:
1. Nie narzucają marży na produkty rekompensując straty poniesione ZA WYNAJEM 150m2 W CENTRUM HANDOLWYM.
2. Nie narzucają marży na produkty rekompensując straty poniesione ZA EKSKLUZYWNY WYSTRÓJ 150 m2 W CENTRUM HANDLOWYM.
3. Nie narzucają marży na produkty rekompensując straty poniesione ZA ZATRUNDNIENIE 3 OSÓB WYPEŁNIAJĄCYCH 150m2 w CENTRUM HANDLOWYM.
W sumie lampiony, które w sklepie "na wysoki połysk" kosztowałyby ok. 70 zł, tu wyniosły mnie 29 zł za jeden. A w zasadzie nawet 27 zł za jeden, gdyż - i tu pojawia się kolejna zaleta - targowanie się jest wskazane:)
Lampiony są lekko zdezelowane, ale i bardzo piękne. Fonimpex najczęściej nie przywozi takich drobiazgów z Indii (raczej gustują w meblach kolonialnych - też polecam), ale ponieważ i taka "drobnica"się zdarzyła, to i została importowana. Na moje szczęście.
A dzięki negocjacjom cenowym i Gosia dostała lamion w swoim ulubionym kolorze (patrz: bluzka):
Dla wszystkich zainteresowanych mieszkańców Warszawy i okolic informacja, że w magazynie zostały jeszcze lampiony głownie w kolorze zielonym. Także amatorów naturalnych odcieni zapraszam do odwiedzenia Fonimpexu na Szczęśliwiciej 36a.



Urocze lampiony. Bardzo dziekuję za informacje o krześle. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńIwona :)