wtorek, 6 października 2009

Paris - jour 4

Jest w Paryżu słynny targ staroci, na którym można podobno wyłowić takie cudeńka i takie okazje, jak nigdzie indziej. Nazywa się Marche aux Puces i znajduje się na północnych obrzeżach miasta. Ponieważ jednak Paryż jest tak poszatkowanym miastem i - co gorsza - żadne z ulic nie przebiegają prostopadle bądź równolegle (wszystko jest "w trójkąty") dotarcie tam zajęło nam kilka godzin. A z targu zostało tyle:
We czwartek robimy drugą przymiarkę:)
Niepocieszeni stwierdziliśmy, że przynajmniej zajrzymy do Castoramy, wyłowić cokolwiek. I tu okazało się, że w Paryżu róż nie jest synonimem kiczu (lub Dody), a starocie - biedy. Bo w Castoramie pełno kolorowych plastikowych sprzętów kuchennych a la lata 60-te, porcelanowych włączników do światła (30 euro sztuka!!!) i lamp jak z odysei kosmicznej.
My wyszliśmy z kompletem porcelanowych klamek (takich samych, jak w naszym wynajmowanym mieszkanku). Cena: 11 euro za dwie sztuki. Producent: Castorama.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...