Ale niektóre rzeczy tworzyć potrafią. Potrafią na przykład - na gruncie przyziemnym - tworzyć lampy. Ze sznurka.
Kultowy design i codzienne wykonanie, jak dla mnie idealne zajęcie na weekend na działce. Plandeka na trawce i można przystępować do pracy. Tylko piłkę należy trzymać, żeby nie zwiało :)Nie jest to lampa z metalu, nie jest to uszlachetniony plastik, ale lampy wiszą wysoko. A cena, przy robótce ręcznej, się zaniża. Bo taka lampa np. w OBI kosztuje prawie 400zł.
A instrukcja wykonania lampy ze sznurka jest tutaj, na blogu MADE BY GIRL:
http://madebygirl.blogspot.com/2010/08/my-diy-moooi-pendant-light-in-progress.html




Pani Kasiu, zaczynam myśleć, że naprawdę mamy baaardzo podobny gust wnętrzarski, bo co wejdę na blog ostatnio, to mam wrażenie "gdzieś już to widziałam" :) Też zrobiłam zdjęcie lampy z "kółeczkami", a tę z dzisiejszej notki po prostu kupiłam. Pasuje bardzo do mojej kuchnio-jadalni i ładnie komponuje się z dekornikowym plakatem :))) Myślałam, żeby zrobić ją samemu, ale niestety jestem mocno nieutalentowana jeśli chodzi o takie działania.
OdpowiedzUsuńPolecam bardzo podobny patent, wydaje mi się, ze nawet łatwiejszy: wystarczy nadmuchac balon, okleić sznurkiem/lub koronką, poczekac aż wyschnie, balon przebić...i gotowe:)
OdpowiedzUsuńAsia
balon i klej "wikol"! balon odchodzi jak złoto ;)
OdpowiedzUsuńMoja mama chciała się ostatnio takiej pozbyć, bo już patrzeć nie może. Miała ją od lat 80-tych...
OdpowiedzUsuń